Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
* * * Death Note * * *

Content

23

Wczoraj przymierzałam się do pisania notki. Próbowałam napisać coś z sensem, ale widocznie przed szkołą się nie da. Postanowiłam wreszcie zająć się tym blogiem, bo ostatnio go zaniedbałam i nawet na niego nie wchodzę. Po pierwsze muszę wreszcie znaleźć szablon, który nie znudzi mi się po tygodniu. Po drugie - mam na dysku zajebisty avatar tylko nie ustawię go do szablonu, do którego by nie pasował.
Marzy mi się mój nowy pokój w dawnym pokoju brata. Jeszcze niedługo, niedługo i zostanie odnowiony na moje potrzeby. A jeśli nie w tym roku... będę musiała poczekać aż braciszek się ożeni. Chciałabym to zobaczyć. Chłop, 25 lat, a chyba tylko ze dwie dziewczyny miał w życiu. Przynajmniej o dwóch mi wiadomo. Brrrr... nie chcę wiedzieć co z nimi robił. W końcu brat to świr i raczej nie chodzili ze sobą wzdłuż plaży.

Od jakiegoś czasu dręczy mnie pewna myśl. Wstydliwa myśl, ale nie daje mi spokoju. Chciałabym być chłopakiem. Urodzić się jeszcze raz jako chłopak. No bo... chłopcy są tacy ładni, pewni siebie, fajni, silni (przynajmniej niektórzy). Mogłabym zmienić płeć, gdybym w zamian była przystojnym, nie za bardzo umięśnionym, wysokim (niski też może być, ale nieważne), gejem ze świetną fryzurą oraz idealnie płaskim brzuchem i klatą. Coś na wzór Allena Walkera z D.Gray-man. Coś, znaczy ktoś, dokładnie w stylu Allena. Choć jeśli spojrzę na te cioty z mojej klasy to odechciewa mi się być chłopakiem.
Dziewczynom jednak jest lepiej. Owszem wyjątki są. Wszędzie. Mimo wszystko - czyż nie jesteśmy cudowne? Piękne, inteligentne, sprytne... Dobra, już kończę przechwalać naszą płeć, bo ktoś się wkurzy.

Adios


Mola 15/03/2010 17:10:33 [komentarzy 1] Komentuj

22

Jestem ostatnio przygnębiona, a nawet nie wiem czemu. Na wzmiankę o jutrzejszym dniu che mi się żygać (czyt. wymiotować). Poniedziałek... Ile to już od końca ferii? Taaak... Do mojego przygnębienia dodajmy, że straciłam rachubę czasu, a komórka - moje jedyne pocieszenie - gdzieś się zawieruszyła.
A za tydzień walentynki (hje, hje, hje). Nie przepadam za walentynkami, bo nigdy nic nie dostaję i cały dzień spędzam sama jak palec siedząc przed telewizorem i oglądając to, co akurat leci na Comedy Central! I... A! Wróć! Rok temu coś dostałam... od matki. Żaaal. A z chłopakami w ogóle mi się nie układa. Albo się mnie boją, albo nie lubią, albo uważają za kumpelę. No właśnie - KUMPELĘ. Mi to wystarczy przez cały rok. Ale choć w ten jeden, jedyny dzień chciałabym czegoś więcej. Ale żaden chłop z mojej głupiej klasy, się o tym w życiu nie dowie. I znów jako jedyne z klasy z O, A i M nic nie dostaniemy. Jak co roku.

Już odechciało mi się jechać na zieloną szkołę, ale wiem, że jak zrezygnuję to znowu mi się zachce. Tak już działa mój mózg. I pojadę, chodźby nie wiem co! Powód jest prosty: jedzie L. Więc musi być fajnie XD
Ostatnio musiałam siedzieć z L na muzyce i... dosłownie siedziałam jak sparaliżowana. Dziwnie się czułam nawet gdy mrugałam. Przecież rok temu jak z nim siedziałam było OK. I nic się nie zmieniło... Już nigdy więcej nie chcę tego przeżywać.

W nocy wracają do mnie sny, które ostatnio miałam kilka lat temu. I dokładnie pamiętam je wszystkie. Głównie chodzi w nich o zabijanie potworów, a niektóre są tak durne, że najchętniej bym je zapomniała. Zdecydowanie za dużo gram w MU.

Adios


Mola 7/02/2010 19:48:17 [komentarzy 5] Komentuj

21

Limity na Megavideo potrafią dobić człowieka.

Ten tydzień był ciężki. Wstawanie codziennie rano punkt 6:30 wytrzymałam, spoko. Spieszenie się przez zaspy śniegu, lód i polskie drogi na wsi nie jest miłe, ale da się przeżyć. Codzienne zawodzenie Mary nad tym jacy to my jesteśmy leniwi, że nie podtrzymujemy tradycji i tylko siedzimy przed komputerem, a nie uczymy się i tak nikogo nie obchodzi. A kiedy w powrocie do domu, porządnie zmęczonym już "bezbronnym dziewczynkom" towarzyszy radosne obrzucanie ich śnieżkami przez chłopców, chce się po prostu przeklnąć, tak głośno, aby ludzie na pogrzebie niedaleko to usłyszeli. My jednak zdecydowałyśmy się ograniczyć do minimalnego stopnia głośności, że by usłyszeli to tylko ci ludzie, którzy mają to usłyszeć.
Oj, tak, to jeszcze najgorsze nie było.
Nie wiem czy wuefistka jest naprawdę taka super wysportowana, ale my nie jesteśmy i po dwóch tygodniach siedzenia przed telewizorem oraz miłego nic nierobienia, chcemy się najpierw na nowo przyzwyczaić do klasy sportowej. Co robi w takim wypadku wuefistka? Otóż sprawdzian z biegania na czas, 7 kółek nie licząc rozgrzewki. Naprawdę nie wiem czym zasłużyliśmy na tak dużą halę.
I oczywiście cała klasa ma okropne zakwasy.

Teraz dobre rzeczy, które się zdarzyły:
-spotkałam wreszcie ludzi z klasy
-klasa wariuje, przez co jest śmiesznie
-pani od przyrody nie ma, coś jej się stało z nogą.
oby jej tę nogę odrąbali (ewentualnie amputowali)
-byłam w kinie na "2012". Bogu dzięki,nikt nie pytał o mój wiek.

Co do filmu, spodziewałam się czegoś nieco lepszego. Jak to możliwe, że jest dozwolony od 15 lat. Nic strasznego tam nie ma, oprócz wizji apokalipsy. Ale wizja apokalipsy jest już sama w sobie straszna i bez tego filmu. Ale cieszę się, że go wreszcie zobaczyłam. Chcę zobaczyć jeszcze tylko "Parnassusa".
Adios.


Mola 7/01/2010 18:02:40 [komentarzy 16] Komentuj